wtorek, 2 października 2012
29
Ile to przygotowań, do tego jednego dnia. W tym tygodniu mam codziennie po pracy coś, jak nie fryzjer, to kosmetyczka, to zakupy "bieliznowe". W sobotę przymiarka sukni i ostatni raz do Księdza. No i nie będzie już odwrotu :):):) Jeszcze tylko 11 dni.
poniedziałek, 1 października 2012
28
...co do sukienki, to nareszcie jest. Na szczęście potrzebne są jedynie małe poprawki, czyli skrócenie i zwężenie na samej górze. W tą sobotę mam drugą przymiarkę. Wszelkie dodatki dobrane. Nawet bolerko będę miała podszyte polarkiem, bo ja straszny zmarzlak jestem.
Niestety mój fryzjer poważnie zachorował i niestety 10 października idzie do szpitala. Na 2 tygodnie przed weselem musiałam uporać się ze znalezieniem nowego fryzjera i makijażystki. Fryzjera polecił poprzedni i nawet zadzwonił i wytłumaczył jaką chcę, niestety będę musiała dojechać dużo dalej.. Niestety nie będę miała czasu, żeby jechać, do pani od makijażu ponad 30 km. A wszystko było tak ładnie ustawione Trochę mnie to wytrąciło z przygotowań i zestresowało. Dziś byłam u nowej Pani kosmetyczki na próbnej fryzurze i zabiegach przeróżnych mających uratować moją cerę :) Jeśli się tej Pani uda, to uznam ją za czarodziejkę :) W środę mam próbną fryzurę. obaczymy. Zresztą to już teraz nie mam nawet za bardzo wyjścia.
Wczoraj była wizyta u przyszłych teściów. Było jak zwykle. Na szczęście nie jeździmy tam często. Nie wiem jak długo dam radę. D potrafi się mamie postawić przez telefon, ale niestety jak stanie z nią twarzą w twarz, to jest masakra i zgadza się z nią we wszystkim. Mam nadzieję, że wreszcie kiedyś uda mu się to zmienić.
Niestety mój fryzjer poważnie zachorował i niestety 10 października idzie do szpitala. Na 2 tygodnie przed weselem musiałam uporać się ze znalezieniem nowego fryzjera i makijażystki. Fryzjera polecił poprzedni i nawet zadzwonił i wytłumaczył jaką chcę, niestety będę musiała dojechać dużo dalej.. Niestety nie będę miała czasu, żeby jechać, do pani od makijażu ponad 30 km. A wszystko było tak ładnie ustawione Trochę mnie to wytrąciło z przygotowań i zestresowało. Dziś byłam u nowej Pani kosmetyczki na próbnej fryzurze i zabiegach przeróżnych mających uratować moją cerę :) Jeśli się tej Pani uda, to uznam ją za czarodziejkę :) W środę mam próbną fryzurę. obaczymy. Zresztą to już teraz nie mam nawet za bardzo wyjścia.
Wczoraj była wizyta u przyszłych teściów. Było jak zwykle. Na szczęście nie jeździmy tam często. Nie wiem jak długo dam radę. D potrafi się mamie postawić przez telefon, ale niestety jak stanie z nią twarzą w twarz, to jest masakra i zgadza się z nią we wszystkim. Mam nadzieję, że wreszcie kiedyś uda mu się to zmienić.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)