środa, 21 grudnia 2011
4
... dzisiaj o 7:00 rano obudził mnie telefon, jakiś nieznany numer. Odebrałam właściwie dlatego, że nie myślałam, bo dźwięk dzwonka wyrwał mnie ze snu i jakoś tak odruchowo poszło. Okazało się, że dzwoniła jedna z Cioć mojego D. Skąd miała numer, nie mam pojęcia. Chodziło o kupienie prezentu dla jej synka, nie było tego u nich w miasteczku, więc poprosiła, żebym ja to kupiła u nas. Niby nic takiego, zwykła prośba, ale ... Po pierwsze czemu nie zadzwoniła do Damiana, do którego miała numer, usiała się trochę nagimnastykować, żeby zdobyć mój. Po drugie, nie mam pojęcia, czemu ja, skoro w Toruniu mieszka siostra D. i też mogła to kupić. Po trzecie my jedziemy do rodziców D. jedziemy dopiero w sobotę na 18:30, a siostra D. będzie już w piątek. Po czwarte, po prostu czemu ja ? Dla mnie to żaden problem, ale strasznie mnie to dziwi ...
piątek, 16 grudnia 2011
3
... mieszkamy ze sobą już jakiś czas i jest super. Mam tylko jedną obawę. Jak do tej pory mój D pomaga mi we wszystkim, jak źle się czuję, robi obiad, myje naczynia itp.itd. Nawet normalnie sprząta, robi codziennie kanapki do pracy. Powiedzcie, czy to już tak zostanie ? bo mam cichą nadzieję, że tak.
poniedziałek, 12 grudnia 2011
2
... nie mogę się doczekać kiedy będziemy już po ślubie ... mam nadzieję, że wtedy już nikt nie będzie się wtrącał, ja i D też wtedy będziemy mogli więcej rzeczy robić po naszemu ... wtedy przynajmniej będę miała więcej odwagi, żeby powiedzieć "nie" ... tylko czy wtedy nie będzie już za późno ?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)