środa, 21 grudnia 2011
4
... dzisiaj o 7:00 rano obudził mnie telefon, jakiś nieznany numer. Odebrałam właściwie dlatego, że nie myślałam, bo dźwięk dzwonka wyrwał mnie ze snu i jakoś tak odruchowo poszło. Okazało się, że dzwoniła jedna z Cioć mojego D. Skąd miała numer, nie mam pojęcia. Chodziło o kupienie prezentu dla jej synka, nie było tego u nich w miasteczku, więc poprosiła, żebym ja to kupiła u nas. Niby nic takiego, zwykła prośba, ale ... Po pierwsze czemu nie zadzwoniła do Damiana, do którego miała numer, usiała się trochę nagimnastykować, żeby zdobyć mój. Po drugie, nie mam pojęcia, czemu ja, skoro w Toruniu mieszka siostra D. i też mogła to kupić. Po trzecie my jedziemy do rodziców D. jedziemy dopiero w sobotę na 18:30, a siostra D. będzie już w piątek. Po czwarte, po prostu czemu ja ? Dla mnie to żaden problem, ale strasznie mnie to dziwi ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oo to ciekawe... a co na to d???
OdpowiedzUsuń