piątek, 28 marca 2014
65
Jeju, jak dawno mnie tu nie byłam. Mam teraz dosłownie 5 minut, więc postanowiłam coś napisać. Ogólnie jest ok. Dzidzia rośnie jak na drożdżach, raczkuje i już zaczyna wstawać przy niewielkiej pomocy. Jest tylko bardzo zajmujący i potrzebuje ciągłej uwagi, dlatego nie mam czasu na nic. Teraz mieliśmy tatę w domu dwa tygodnie i dziecko jest już w pełni szczęścia, bo ma rodziców cały czas przy sobie. Niestety mój mąż musiał zmienić pracę i będzie teraz znikał z domu na cały tydzień, na szczęście weekendy wolne i podobno jak już się zadomowi, to nawet kilka razy w tygodniu też na kilka godzin będzie zaglądał do domku. Trochę się denerwuję jak sobie dam bez niego radę. Co prawda teraz też mało co był w domu, ale zawsze na noc wracał i chociaż tą godzinkę czy dwie był z małym. Niestety dzidzia, jak tylko tata znika z pola widzenia na dłużej, to siedzi od drzwiami i czeka. A jak się już zabawi, to co jakiś czas i tak patrzy na drzwi i gada coś po swojemu. Jeszcze teraz jak jest z nami całe dnie i noce, to będzie jeszcze większa masakra. Zresztą tata też się bardzo przejmuje i nie wie jak sobie da radę. Zobaczymy jak to będzie. Na szczęście mam siostrę, która i tak codziennie do nas zagląda. Poza tym zawsze mogę jechać do rodziców. Damy radę, musimy. Al i tak jak zwykle przepłaczę cały dzień :( A im dłużej go nie będzie tym będzie mi gorzej.
piątek, 7 marca 2014
64
Wciąż nie mogę uwierzyć. Już 6 miesięcy jak karmię piersią i z tego powodu jestem na odpowiedniej diecie. Wprowadzam sobie co trochę nowe rzeczy, ale są to raczej owoce i warzywa na początek. Natomiast moja teściowa jak zwykle nie wie, co mogę jeść a co nie. Pomijam to, że mówiłam jej to za każdym razem jak u nich jesteśmy, bo sama się o to pyta. Ale wczoraj po raz pierwszy zadzwoniła i się zapytała, co ma mi zrobić na obiad, co mogę zjeść ( bo jedziemy do nich w niedzielę ). Jestem w szoku. Pewnie ostatnio głupio się poczuła, jak jadłam na obiad tylko ziemniaki i buraczki i wyjechałam głodna. Moje gadanie, że jem tylko mięso z kurczaka i indyka, kończy się " a robię schab zawijany w sosie, tylko trochę smażony, a później duszony, możesz ?" albo " a jak zrobię karkóweczkę, to zjesz ". I po co ja mam się produkować. Następnym razem powiem, że sama sobie zrobię jeść i przywiozę. Tak mnie to denerwuje. Nie o to chodzi, że nie wie, co mogę jeść, bo nie każdy to musi wiedzieć. Wystarczy, że ja wiem. Ale wkurza mnie to, ze ja powiem, co mogę, a za sekundę jest mowa o zupełnie innym jedzeniu i zdziwienie, że tego nie zjem.
Dosyć o tym.
Nasz Kubuś ma już ponad 6 miesięcy i każdego dnia zaskakuje nas czymś nowym. Jest kochanym urwisem. Potrzebuje całodobowej uwagi i jest tak ruchliwy, że szok. My jesteśmy raczej spokojni, a synek nie wiadomo za kim się wrodził :):):) Nie mogliśmy sobie wymarzyć kochańszego synka :)
Dosyć o tym.
Nasz Kubuś ma już ponad 6 miesięcy i każdego dnia zaskakuje nas czymś nowym. Jest kochanym urwisem. Potrzebuje całodobowej uwagi i jest tak ruchliwy, że szok. My jesteśmy raczej spokojni, a synek nie wiadomo za kim się wrodził :):):) Nie mogliśmy sobie wymarzyć kochańszego synka :)
czwartek, 6 marca 2014
63
Zostałam nominowana do zabawy przez Dorotę. Dziękuję :) Pytania na pierwszy rzut oka wydają się trudne, ale zobaczymy :) No to zaczynamy :) Zabierałam się do nich już tyle razy i zawsze Kubuś się budził zanim się zdążyłam zastanowić. Dziś mi się udało :)
1. Córeczka tatusia - córeczka mamusi.
Myślę, że córeczka tatusia. Przynajmniej z mojej strony. Jak byłam mała, to zawsze mówiłam, że podobna jestem tylko do taty, jak ktoś twierdził inaczej, to się obrażałam. Teraz jak tata ma problem, chce pogadać, dzwoni do mnie.
2. Ulubione ciasto?
Zdecydowanie na pierwszym miejscu jest robiona przez moją mamę rolada z bitą śmietaną i galaretką. Mogę ją nawet jeść jak karmię piersią. Wcześniej był to sernik.
Zdecydowanie na pierwszym miejscu jest robiona przez moją mamę rolada z bitą śmietaną i galaretką. Mogę ją nawet jeść jak karmię piersią. Wcześniej był to sernik.
3. Najlepsze doświadczenie życiowe?
Myślę, że była to ciąża i urodzenie Kubusia. Wtedy zrozumiałam wiele rzeczy. Co i kto tak naprawdę jest w życiu ważne. Wtedy człowiek poznaje prawdziwie życzliwych mu ludzi. Widzi kto udaje, a kto naprawdę jest przyjacielem. Wie już na kogo może liczyć. Widać wtedy zazdrosnych i nieprzychylnych ludzi.
Myślę, że była to ciąża i urodzenie Kubusia. Wtedy zrozumiałam wiele rzeczy. Co i kto tak naprawdę jest w życiu ważne. Wtedy człowiek poznaje prawdziwie życzliwych mu ludzi. Widzi kto udaje, a kto naprawdę jest przyjacielem. Wie już na kogo może liczyć. Widać wtedy zazdrosnych i nieprzychylnych ludzi.
4. Szklanka do połowy pełna - szklanka do połowy pusta
Zdecydowanie szklanka do połowy pełna. Zawsze wolę widzieć pozytywy :)
Zdecydowanie szklanka do połowy pełna. Zawsze wolę widzieć pozytywy :)
5. Cytat, który jest Twoim nr 1.
" ocean czasu - chcemy czy nie - zawsze zwraca nam to, co w nim kiedyś pogrzebaliśmy "
" ocean czasu - chcemy czy nie - zawsze zwraca nam to, co w nim kiedyś pogrzebaliśmy "
6. Pierwsza miłość.
Pierwszą prawdziwą miłością był i jest mój mąż. Wcześniej były tylko zauroczenia.
Pierwszą prawdziwą miłością był i jest mój mąż. Wcześniej były tylko zauroczenia.
7. Ulubiony program rozrywkowy.
Nie wiem, czy tak do końca jest to program rozrywkowy, ale codziennie oglądam "Rozmowy w toku ".
Nie wiem, czy tak do końca jest to program rozrywkowy, ale codziennie oglądam "Rozmowy w toku ".
8. Nauki ścisłe czy humanistyczne?
Hmmm...trudne pytanie. Z jednej strony lubię mieć wszystko poukładane i poplanowane. Lubię konkrety, więc nauki ścisłe, ale zawsze byłam lepsza w szkole z nauk humanistycznych.
Hmmm...trudne pytanie. Z jednej strony lubię mieć wszystko poukładane i poplanowane. Lubię konkrety, więc nauki ścisłe, ale zawsze byłam lepsza w szkole z nauk humanistycznych.
9. Najlepsza przygoda nocą?
Oj było ich wiele ;) Te najlepsze zawsze wiążą się z morzem i plażą. Z mężem oczywiście :)
Oj było ich wiele ;) Te najlepsze zawsze wiążą się z morzem i plażą. Z mężem oczywiście :)
10. Książka, której nie zapomnisz.
"Cień wiatru" – powieść autorstwa Carlosa Ruiza Zafóna. Dostałam tą książkę od Ani w prezencie i tak ją polubiłam i tak mi się spodobała, że czytam ją raz na jakiś czas. Mam też pozostałe książki tego autora, które cenie tak samo, ale ta była pierwsza.
Nominuję tylko jedną osobę. Agula zapraszam :) Zagadnienia dla Ciebie:
1. Twoja największa zaleta to...
2. Najfajniejsza przygoda w górach.
3. Co najbardziej lubisz robić jak masz chwilę dla siebie.
4. Ulubiona potrawa.
5. Najlepsza rzecz jaka Cię spotkała w życiu.
6. Niezapomniany dzień.
7. Wymarzona rzecz.
8. Zawsze chciałam być...
9. Najbardziej lubię spędzać czas z ...
10. Gdybyś miała przeżyć swoje życie jeszcze raz, jaką jedną rzecz byś zmieniła.
"Cień wiatru" – powieść autorstwa Carlosa Ruiza Zafóna. Dostałam tą książkę od Ani w prezencie i tak ją polubiłam i tak mi się spodobała, że czytam ją raz na jakiś czas. Mam też pozostałe książki tego autora, które cenie tak samo, ale ta była pierwsza.
Nominuję tylko jedną osobę. Agula zapraszam :) Zagadnienia dla Ciebie:
1. Twoja największa zaleta to...
2. Najfajniejsza przygoda w górach.
3. Co najbardziej lubisz robić jak masz chwilę dla siebie.
4. Ulubiona potrawa.
5. Najlepsza rzecz jaka Cię spotkała w życiu.
6. Niezapomniany dzień.
7. Wymarzona rzecz.
8. Zawsze chciałam być...
9. Najbardziej lubię spędzać czas z ...
10. Gdybyś miała przeżyć swoje życie jeszcze raz, jaką jedną rzecz byś zmieniła.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)