... niestety jeszcze obrączek nie ma, jak nie zadzwonią do środy, to muszę się tam przejść. Może źle zapisali numer telefonu ? Zobaczymy.
W ten weekend miało być tak pięknie, kino i kolacje w sobotę, niedziela dla nas. Niestety się rozchorowałam. Od kilku lat nie byłam chora, a tu proszę gorączka, gardło, że przełykać ślinę ciężko, nie mówiąc o piciu i jedzeniu, a do tego jeszcze kobieca comiesięczna przypadłość. Masakra. Na szczęście dziś już trochę lepiej.
We wtorek minie nam okrągły roczek. Przed 14 lutego spotykaliśmy się jedynie w pracy, na kawie. 14 lutego pierwszy raz D. przyjechał do mnie do mieszkania i tak już się dalej potoczyło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz