... jednak są :) dziś zadzwoniła Pani, że obrączki są. W sobotę pójdziemy odebrać.
Niestety Walentynki nie minęły tak jak chciałam. Zamiast romantycznej kolacji i jeszcze fajniejszego wieczoru...gorączka, katar, kaszel, ból gardła, osłabienie. Masakra. Tym bardziej, że 14 lutego minął nam rok.
Mam nadzieję, że niedługo uda nam się to wszystko "odrobić" :)
dopisane później:
wszystko odrobiliśmy w weekend ;) było rewelacyjnie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz