Byliśmy na Komunii u Kuzyna D. Niestety sytuacja była gorsza niż zwykle, bo było więcej rodziny D. Dziś zamierzam z nim porozmawiać, bo niestety już dłużej tego nie wytrzymam i pewnie D. czuje to samo. Po raz kolejny się przekonałam, że mnie nie akceptują i jestem "dobra" tylko wtedy, kiedy trzeba zająć się dzieckiem, albo namówić D. żeby gdzieś kogoś zawiózł albo zrobił.
Mam nadzieję, że ta rozmowa nie będzie aż taka straszna i że ulży tak samo mnie jak i D.
I jak było?? Może małe spotkanko?
OdpowiedzUsuńpewnie, że spotkanko, bardzo chętnie :) Może w czwartek ?
UsuńPrzykro mi, że tak Cię traktuje także dalsza rodzina D.. U mnie dla odmiany jest tak, że z pozostałymi, mogłabym konie kraść a oni także by za mną w ogień wskoczyli.. bawimy się doskonale w swoim towarzystwie.. mam nadzieję, że rozmowa będzie owocna i uda się Wam dojść do porozumienia.. najważniejsze, że D. stoi za tobą murem :) to zawsze plus :)
OdpowiedzUsuńNo niestety D. też traktują nie najlepiej. A jak zobaczył jak jest u mnie w rodzinie, to się zorientował, że coś jest nie tak i dlatego pewnie mnie rozumie. Zresztą jak tylko zostanę oficjalnie jego żoną, to ja nie pozwolę, żeby go tak traktowali.
Usuń