piątek, 21 września 2012
27
...jutro pierwsza przymiarka mej wyczekanej sukni ślubnej. Salon opóźnił ją o prawie miesiąc, ale co tam na ślub zdążyli :) Jutro też idę z D. na wesele mojej koleżanki. Musimy się dobrze przypatrywać, co i jak. Cały czas nam się wydawało, że wszystko już jest, a tu co chwila wychodzą nowe rzeczy. Już byśmy chcieli być po przygotowaniach. W sumie to jeszcze tylko 3 tygodnie, pewnie szybko zleci. Trzymajcie kciuki, co bym ze stresu nie zwariowała ;)
czwartek, 20 września 2012
26
...a jednak zmiana frontu niestety była chwilowa, taki czas dobroci dla przyszłej synowej. Niestety się skończyło.
Coraz bardziej się denerwuję. A jak widzę, jak denerwuje się moja koleżanka, która swój wielki dzień ma w tą sobotę, to mam jeszcze większego stresa.
Byle tylko przeżyć te dwa dni i mam nadzieję, wiele się dla nas zmieni na lepsze. Zobaczymy jak to będzie. Po spotkaniu z moją przyjaciółką Agulą, wiem już, że za dużo gadam. Dziękuję, że mi to uświadomiłaś :) Tak szczerze, to już mi się nic nie chce i nie mam ochoty na to całe wesele. Najchętniej wzięłabym ślub i poszła do domu świętować z Damianem i w małym gronie rodziny najbliższej i przyjaciół, ale się tak nie da.
Coraz bardziej się denerwuję. A jak widzę, jak denerwuje się moja koleżanka, która swój wielki dzień ma w tą sobotę, to mam jeszcze większego stresa.
Byle tylko przeżyć te dwa dni i mam nadzieję, wiele się dla nas zmieni na lepsze. Zobaczymy jak to będzie. Po spotkaniu z moją przyjaciółką Agulą, wiem już, że za dużo gadam. Dziękuję, że mi to uświadomiłaś :) Tak szczerze, to już mi się nic nie chce i nie mam ochoty na to całe wesele. Najchętniej wzięłabym ślub i poszła do domu świętować z Damianem i w małym gronie rodziny najbliższej i przyjaciół, ale się tak nie da.
środa, 12 września 2012
25
... nie uwierzycie ... nastąpiła całkowita zmiana frontu. Teraz jest to co nam się podoba. Telefony mam często, ale nie z wyrzutami, tylko po to aby coś ustalić. I tak wychodzi na nasze, z drobnymi ustępstwami, na które sami się decydujemy, bo są w pozytywną stronę. W ten weekend moja siostra jako świadkowa, podjęła się robienia wieczoru Pańeńskiego i .... Kawalerskiego. Tak, właśnie Kawalerskiego. Niestety D. rodzina nie za bardzo ma ochotę przyjść. Świadek z Żoną ( siostra D. ) zostali pewnie zmuszeni przez mamę D. do przyjścia, bo przed wizytą mamy D. u nich, dzwonili, że nie przyjdą. Po wizycie jednak się zdecydowali. Brat D. wymyśla coraz to nowe rzeczy, żeby tylko nie przyjechać. Smutno mi, bo wyobrażam się jak to musi boleć D. Na szczęście jego najlepszy przyjaciel będzie :)
Wracając do mamy D., trochę się boimy, że coś szykuje. Bo sami przyznacie, ze po takich przejściach jakie mieliśmy, jest to baaaardzo dziwne i zaskakujące.
Wracając do mamy D., trochę się boimy, że coś szykuje. Bo sami przyznacie, ze po takich przejściach jakie mieliśmy, jest to baaaardzo dziwne i zaskakujące.
poniedziałek, 3 września 2012
24
... dawno mnie nie było. Niby mieliśmy wszystko wcześnie załatwione, a tu jednak niespodzianka...załatwiania mnóstwo. W sumie chcielibyśmy, żeby już był ten dzień i po wszystkim. Z rodzicami D. jest bardzo różnie. Ostatnio bardzo się zdziwiliśmy, bo zgadzają się na prawie wszystko, co my chcemy. Trochę się boimy, że to jest jakieś podejrzane i coś się za tym kryje. Oczywiście nie może się obyć bez codziennych telefonów i męczeniu o wiele rzeczy. Szczerze, to na dźwięk dzwonka wieczorem dostaję dreszczy i od razu się denerwuję. Wykończę się. Dokończę później, bo właśnie dzwoni ... przyszła Teściowa.
Dopisane później:
... ojej ... i można normalnie porozmawiać, bez nerw i nakazów czy rozkazów ... w szoku jestem ...
Dopisane później:
... ojej ... i można normalnie porozmawiać, bez nerw i nakazów czy rozkazów ... w szoku jestem ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)