poniedziałek, 19 listopada 2012

31


I koniec dobrego, powrót do normalnego życia, D. niestety teraz wraca jedynie na weekendy :(  Szef  "awansował" D i przeniósł zupełnie gdzie indziej i teraz widzimy się 2 dni w tygodniu. Jestem tak wściekła. I najgorsze, że odbija się to na D. Nie jego wina, a się nacierpi. No ale cóż :( Musimy jakoś wytrzymać tylko, że ja już nie chcę tak. Miało być tylko na 2 tygodnie ( zastępstwo ), a w zeszłym tygodniu się okazało, że na razie tak musi być :(
I dlaczego nie zostaliśmy w górach ...

1 komentarz:

  1. cholera nie dobrze!!!
    a aby komentarza pozostał trzeba wpisywac te durne słówka z obrazka....

    OdpowiedzUsuń