poniedziałek, 25 czerwca 2012

19

I po wizycie. Było standardowo. Nikt nas nie słucha i oczywiście , że za mało przebywamy z nimi i w ogóle. Chociaż z tatą D. da się normalnie porozmawiać na różne tematy jak z nim sami siedzimy. Teraz zacznie się rozwożenie zaproszeń, bo to już mało czasu zostało :) A 7 lipca jedziemy do Polskiej Nowej Wsi na Master Truck 2012. D. zawsze chciał tam jechać. Muszę zmykać, bo D. już jedzie z pracy :) Miłego wieczorka :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

18

I znów czas jechać do przyszłych teściów. D. mnie poprosił, żebyśmy pojechali w ten weekend. Nie wiem jak ja w sobie znajdę siłę, żeby znów tam jechać. Kiedyś się denerwowałam, że dają mi do opieki 4 letnie dziecko brata D. Teraz się z tego cieszę.  Czemu zawsze musi być coś co nie daje spokojnie żyć. Ale cóż, muszę jakoś dać sobie z tym radę. Nawet nie wiedziałam, jak pomoże mi "wypisywanie" się tutaj :)
Mam teraz 2 dni urlopu. Dziś sprzątanie i leniuchowanie, a jutro kosmetyczka i próbna fryzura u kolegi fryzjera :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

17

cel osiągnięty... niestety nie mój :( Zgadnijcie gdzie D. był tej soboty rano ... oczywiście u dentysty ... w piątek zostałam poinformowana, że musi jechać na wizytę i nie jest to do odwołania. Byłam wściekła na maksa. Nie o dentystę, ale o to, że jak zwykle nikt nie zapytał o to czy D. ma czas ochotę i kasę, żeby jechać. Boli mnie to, że nikt go tam nie szanuje i nie liczy się z jego zdaniem. Bardzo go kocham, ale boję się, że on sobie z tym wszystkim nie poradzi. Wtedy nasze życie będzie niestety ciągle ustawiane przez jego rodziców. Mam nadzieję, że to wszystko przetrzymamy, a później będzie już tylko lepiej.
W sobotę wieczorem natomiast czekały nas same przyjemności. Moi Rodzice postanowili nas ( mnie i D., moją siostrę i jej D. ) zabrać w ramach Dnia Dziecka do Uniejowa. Są tam baseny termalne. Teraz bardziej rozbudowane niż na początku. Było super.