Od 3 dni mój synek jest strasznie marudny. Nie mogę go odstąpić nawet
krok, bo strasznie płacze. Przesypia całe noce, w dzień też śpi, więc
chory chyba nie jest ani nic go nie boli... oprócz dziąseł, ja i mój mąż
myślimy, że to ząbki. Mam nadzieję, że to tylko to. Ale jak się nic nie
poprawi do przyszłego tygodnia i nie będzie ząbka, to pójdę z nim do
lekarza. Pewnie to zbieg okoliczności, ale zaczęło się od wizyty teściów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz